Bardzo pyszna i przeraźliwe sycąca. Na razie to ostatni wypróbowany przepis z "O jabłkach" Elizy Mórawskiej. Bardzo łatwa w przygotowaniu. Od razu zrobiłam z podwójnej porcji
Dzieje kuchennej WiewióryBudzę się gdy jeszcze ciemno i zimno, jesień dobija się do mnie drzwiami i oknami, straszy mgłą i nocnym deszczem. Ja lubię jesień. Ta jest wyjątkowa
Dzieje kuchennej WiewióryNazbierało mi się smakowitych przepisów z ubiegłego tygodnia. Poniżej specjalnie dla Was mini fotogaleria i prośba... salatka kalafiorowa z prazonymi orzeszkami i czekolada rybne kotlety z
Dzieje kuchennej WiewióryJednogłośnie w rankingu przepisów, które chcielibyście zobaczyć w Dziejach wygrał dyniowy sernik. Tak więc zapraszam na to piękne i pyszne ciasto, którego połowa jeszcze czeka na
Dzieje kuchennej WiewióryWitajcie w ten wietrzny poranek. Na szczęście słońce przebiło się przez chmury i nie pada, moje szczęście ponieważ dzisiaj intensywny dzień przed nami. Wcześniej odbieram dzieci
Dzieje kuchennej WiewióryBudzik dzwoni gdy jeszcze ciemność, widzę ciemność... nie mam siły ruszyć ręką ani nogą. Plecy coś bolą od wczoraj. Budzenie dzieciaków, zaspane buzie śmieją się do
Dzieje kuchennej WiewióryCzemu usta? to było moje pierwsze skojarzenie dotyczące tych ciasteczek. Usta w uśmiechu, optymistyczny to łakoć i pyszny, jednocześnie bardzo łatwy w przygotowaniu, nie zawiera też
Dzieje kuchennej WiewióryCały czas kombinuję co by tu Córci zapakować do śniadaniówki. Oprócz wszelkich ryżów, kasz, granoli czy kanapek trafiają tam również ciekawe, trochę zdrowsze wersje ciast czy
Dzieje kuchennej WiewióryDo tłustego czwartku jeszcze cała masa czasu ale w ubiegłą niedzielę naszła mnie wręcz potworna ochota na smażone w głębokim tłuszczu słodkości. Wszystko za sprawą czasu
Dzieje kuchennej WiewióryPrzestawiliśmy czas, dzięki temu nawet w niedzielę wstaliśmy o 6.30 z tą tylko różnicą, że było już jasno :) Córcia wczoraj zaplanowała na poranek wspólna kąpiel, z
Dzieje kuchennej WiewióryAutorka bloga Chillibite zaraziła mnie miłością do serników. Dwa tygodnie pod rząd z sernikiem w roli głównej, tego u nas jeszcze nie było! pierwszy dyniowy zaskoczył
Dzieje kuchennej WiewióryZ zamiarem zrobienia tej konfitury nosiłam się już od sierpniowych warsztatów z wołowina QMP. Jednak okoliczności nie sprzyjały. W ubiegły weekend postanowiłam zaszaleć z obiadem urodzinowym
Dzieje kuchennej WiewióryChoć nasz domowy jabłkowy tydzień już dobiegł końca nadal kochamy jabłka pod każda postacią! to przecież oczywiste! z tejże przyczyny wykonałam bajecznego łososia będącego kolejnym testem
Dzieje kuchennej WiewióryNastał czwartek! przybył z taką histerią o ubieranie się, że dwie dorosłe osoby nie dawały sobie z Synciem rady. W końcu jakoś poszło, zostałam chwilowo sama
Dzieje kuchennej Wiewióry