Doczekaliście się! zasiadam do pisania o torcie! wczoraj zmogło mnie choróbsko, przypadkowo trafiłam do lekarza i okazało się, że bez antybiotyku ani rusz :/ Przepis na torcisko
Dzieje kuchennej WiewióryZadumałam się w ten weekend. Po raz pierwszy odkąd mam dwójkę dzieci odwiedziłam w jednym czasie oba groby rodziców. Po raz pierwszy od dawna miałam tę
Dzieje kuchennej WiewióryChcecie babki? oto babka! wilgotna, kolorowa i bardzo smaczna. U nas pojawiła się w halloweenowe popołudnie. Ozdobiona przez Córcię smakowała wszystkim, nie tylko domownikom. Zainspirował mnie
Dzieje kuchennej WiewióryPyszna zupa, która zaszczyciła nas swoją obecnością w ubiegłym tygodniu. Nie nadążam jakoś z blogowymi cyklami ale dzisiaj udało mi się trafić z publikacją idealnie na
Dzieje kuchennej WiewióryPyszności to niebywałe! Na kanapkę, jako polewa do ciasta czy nalesników, ale i do wyjadnia łyżeczką. Powstały dzięki dwóm czynnikom. Pierwszy to zalegająca w lodówce resztka
Dzieje kuchennej WiewióryJedną z książkowych pozycji jaka wzbogaciła mój kulinarny stosik jest "Gotuj sprytnie jak Jamie". O samej książce napiszę już niebawem. Dzisiaj zapraszam na pierwsze z wielu
Dzieje kuchennej WiewióryWspominałam Wam już kilka razy o tym, że na mojej półce z książkami kulinarnymi zamieszkały ostatnio trzy pozycje. Podzielę się dzisiaj moimi spostrzeżeniami dotyczącymi tego co
Dzieje kuchennej WiewióryW piątkowy wieczór, po bardzo ciężkim tygodniu gdzie z dnia na dzień odrabiała sterty lekcji, wybrała się do koleżanki na piżamową imprezę z nocowaniem. Mowa oczywiście
Dzieje kuchennej WiewióryOptymistycznie pomarańczowe, przyjemnie cynamonowe, lekkie i pyszne. Robiłam je już kolejny raz. Wreszcie przy dobrym dziennym świetle. Znalezione u Marty. Wrzucam je również do zakładki śniadaniówkowej
Dzieje kuchennej WiewióryLubię rozbudowane kanapki. W ramach poznawania nowych mięsiw upiekłam z przepisu Jamiego Olivera z "Gotuj sprytnie jak jamie" wołowy mostek. Po dwóch obiadach jeszcze co nieco
Dzieje kuchennej WiewióryPierwsze ciasto jakie zachwyciło mnie przy przeglądaniu "Mojej małej francuskiej kuchni" Rachel Khoo. Od razu wiedziałam, ze je upiekę. Było kolejnym marchewkowym jakie popełniłam. Mi smakowało
Dzieje kuchennej WiewióryW ubiegła sobotę miałam przyjemność spędzić dzień poza domem i intensywnie. O 9.30 wyruszyliśmy cała rodzina do Arkadii. Małżon z dzieciakami poszli do kina na najnowsza
Dzieje kuchennej Wiewióry