Dla wielu pampuchy / parowańce / kluski na parze to wspomnienie dzieciństwa. :-) Dla mnie również, pamiętam do dziś wielki, żółty garnek z wodą, na który mama nakładała gazę i parowała kluski, które najpyszniej smakowały z jogurtem. Dlatego odtworzyłam je w tej wersji. Wyszły naprawdę smaczne, delikatne i puszyste. Trzeba dać im czas na wyrośnięcie, inaczej będą zbite. Technika doszła do przodu, garnek i gaza poszły w odstawkę a ich miejsce zajął parowar. :-) Kluchy powstały w parowarze firmy MPM , który te... czytaj dalej...
Najlepiej czuję się w kuchni. ;) Gotuję z prostych, powszechnie dostępnych produktów.