Współpraca reklamowa z Herbapol. Idź do podróży Herbapol przysłał mi cztery oleje. Te oleje Herbapol zamiast po prostu postawić przed kamerą, postanowiłem potraktować jak cztery bilety. Zacząłem się zastanawiać: dokąd właściwie mogą mnie zabrać? I zrobiło się ciekawie. Pestki dyni skierowały mnie do Austrii, olej lniany do Niemiec, czarnuszka w stronę Lewantu, a z wiesiołkiem skręcam trochę po mojemu do Francji. Tak powstał pomysł na cztery małe podróże. Bez biletu, za to z talerzem. Cztery oleje i cztery różne kie...