Ukręciłam dziś pasta alla Norma , klasykę sycylijskiej kuchni, choć jak zwykle – po mojemu. Bakłażan podsmażony na złoto, cała garść świeżo ostrzyżonej bazylii (nożyczki kuchenne poszły w ruch!) i sos, który pachnie jak lato we włoskiej trattorii. U mnie sezon na makaron trwa cały rok – moja rodzina nie uznaje wakacji od węglowodanów – więc gotuję pasty o wszelakich kształtach, od filigranowych nitek po świdry i świderki. Pasta alla Norma – z bakłażanem przez życie, z pangrattato na dokładkę! A skoro ... czytaj dalej...
Molekularny biolog z wykształcenia, kulinarna blogerka z zamiłowania