Kiedyś myślałam, że jestem dość szybka i ogarnięta w kuchni. Pojawienie się dziecka na świecie zmienia jednak nieco postać rzeczy. Na lepsze. W ciągu godziny zrobiłam
KardamonovyMam jakiś zastój mózgowy, chce mi się spać, nie chce mi się myśleć. Od 5 minut zastanawiam się co napisać i naprawdę nie wiem. Szybko więc
KardamonovyJak to zwykle bywa przed świętami, blogerzy świętują wcześniej. U mnie na pierwszy (lub już właściwie drugi) strzał idzie biała kiełbasa pieczona z kiszoną kapustą. Przepis
KardamonovyŚwiąteczna. Też. Zjedliśmy ją dziś na śniadanie, świąteczne – w końcu mam urodziny. Zioła robią tutaj dobrą robotę, nie pomijajcie ich. Tymczasem uciekam, dziś zdecydowanie mam
KardamonovyTym przepisem chciałam się z Wami podzielić już dawno temu. To boczek, którym zajadamy się zawsze, kiedy odwiedzamy mojego wujka na dolnym śląsku. Wujek Kazik robi
KardamonovyTen przepis to dzieło mojego taty. Królika robionego w ten sposób jadłam już wielokrotnie i zawsze, ZAWSZE wychodzi cud miód i orzeszki. Od tygodnia jestem szczęśliwą
KardamonovyKurczak, mam coraz mniej czasu na bloga. Nie dziwi mnie to jakoś wybitnie, ale uwiera. A może to tylko przejściowe, zobaczymy. A co do samego pasztetu
KardamonovyNo jak przecież na święta ma być sałatka jarzynowa, to musi być pieczone mięsiwo. Upiekłam, część zjedliśmy, część zamroziłam. Nawet jak jej za dwa tygodnie nie
KardamonovyOstatnio częściej zaglądam do książek kucharskich z polską kuchnią. A jak kuchnia polska to (u mnie) Hanna Szymanderska. Każda potrawa, jaką dotychczas robiłam wg jej przepisu
KardamonovyNo dobra, od jutra internety będą żyły Sylwestrem. Będą żyły pytaniami o sałatki, przystawki, drinki i inne deski serów. U mnie na pierwszy strzał idzie sałatka
KardamonovyNie spodziewałam się tak fajnego efektu. Szukałam przepisu na jakiś ciekawy sos do mięs i w jednej z książek kucharskich o polskiej kuchni znalazłam to cudo
KardamonovyA to jeden z przepisów, który dostałam od teściowej. W oryginale jest szynka, ale postanowiłam ją pominąć, bo sałatka była w sumie do wędlin. I od
KardamonovyKrótko i zwięźle, bo czasu brak. Pasta wyszła super. I od razu piszę, że mięso miałam ze sprawdzonego źródła, z ogródkowej wędzarni (dziękuję <3). Problem
KardamonovyUwielbiam, śniadaniowo, wszelakiego rodzaju pasty. Robi się je w sumie przyjemnie, smakują najczęściej całkiem bardzo świetnie. Do tego trzeba tylko skoczyć po świeże buły do piekarni
KardamonovyA w sumie nie wiem co mi strzeliło do łba. Chyba chciałam się pozbyć części kawy rozpuszczalnej, której nie piję, a którą niestety posiadam. Zrobiłam więc
Kardamonovy