
Na naszym blogu W pustyni bez puszczy możecie przeczytać, jak to nie udało mi się zjeść sernika, bo w cukierni nie przewidziano osobnej, wydzielonej części dla mężczyzn . Faceci z żonami lub z dziećmi mogli napić się kawy i zjeść smakowicie wyglądające słodkości, a ja biedny, będąc tam sam mogłem się jedynie oblizywać na widok ciast i ciasteczek wszelakich. To się dopiero nazywa dyskryminacja ! Nie pozostało więc nic innego, jak zrobić sobie deser samemu. Sałatki owocowe mi s... czytaj dalej...