
Wybrałem się do Puszczy Białowieskiej, czyli do miejsca, które słynie z Żubrów i nie mówimy o piwie, którego targetem są przedstawiciele klasy robotniczej. Mowa o wielkich ssakach, które i tak, przez myśliwych, mylone są z dzikami. Generalnie, jak się tam poszwendacie przez 2 godziny i nie spotkacie Żubra, to znaczy, że mieliście pecha. Aczkolwiek znacznie częściej możecie tam spotkać Żandarmerię Wojskową. Szwendać jest się gdzie. Np. istnieje tam najstarsza leśna ścieżka przyrodnicza w Polsce, wytyczona w latach... czytaj dalej...