1. Nie pamiętam czy już o tym pisałam, ale moje dzieci są wielkimi fanami szpinaku. Uwielbiają go do tego stopnia, że aż się trzęsą na jego widok, a zdarza się też, że skaczą po całym domu, krzycząc: "hurra, szpinak, szpinak!", jakby to była ambrozja ;). Właśnie dlatego, przynajmniej raz w tygodniu, warzywo to gości na naszym stole. Tym razem jako nadzienie do naleśników z dodatkiem delikatnego sera ricotta.


    Naleśniki ze szpinakiem i serem ricotta
    Składniki na 12 sztuk (4 porcje):
    2,5 szklanki mąki 
    2 szklanki mleka
    1 szklanka wody
    1 łyżka oleju lub roztopionego i ostudzonego masła
    2 jajka
    500 g posiekanego szpinaku (może być mrożony)
    250 g sera ricotta
    1 ząbek czosnku
    sól
    pieprz

    Sposób przygotowania:
    Mąkę, mleko, wodę, jajka, olej i szczyptę soli zmiksować na gładkie ciasto bez grudek. Powinno być dość gęste, ale na tyle rzadkie, aby bez problemu rozlewało się po patelni (jeśli jest potrzeba można dodać więcej wody lub mąki). Ciasto przykryć i odstawić na 30 minut. Patelnię o średnicy 28 cm delikatnie natrzeć olejem i bardzo mocno rozgrzać. Wylewać po chochelce ciasta i smażyć naleśniki z obu stron na złoty kolor, bez dodawania tłuszczu. Jeśli patelnia jest wystarczająco gorąca, naleśniki nie będą się do niej przyklejać.
    Szpinak podsmażyć z przeciśniętym przez praskę czosnkiem, doprawić do smaku solą i pieprzem. Wymieszać z serem i nadziewać usmażone placki.
    Gotowe naleśniki można jeszcze podsmażyć, aby nabrały apatycznej, złotej barwy, nie jest to jednak konieczne.
    Podawać na gorąco.
    Smacznego!

    Wyliczenia:
    mąka 1 zł
    mleko 1 zł
    jajka 1,4 zł
    szpinak 3 zł
    ser 4 zł
    czosnek, sól, pieprz, olej ok. 0,6 zł

    Koszt całego dania: 11 zł
    Porcja (3 naleśniki): 2,75 zł


    Durszlak.pl

    8

    Wyświetl komentarze

  2. Przez kilka ostatnich dni byłam chora. Dopadła mnie angina i powaliła do łóżka, gorączką ponad 39 stopni. Nic nie gotowałam, prawie nic nie jadłam i tylko piłam szalone ilości wody i garściami łykałam lekarstwa. Na szczęście w końcu leki zaczęły działać, a żołądek przypomniał o sobie głośnym i radosnym pomrukiem ;) 
    I tak oto dzisiaj obudziłam się z ogromną ochotą na kurczaka. Po śniadaniu byłam już pewna, że zrobię go na obiad. Miał być w sosie, ale bez śmietany. Koniecznie mocno pikantny. Nie miałam jednak konkretnego pomysłu jak go przyrządzić. I wtedy przypomniało mi się, że na regale mam książkę z przepisami kuchni indyjskiej, z której od pół roku próbowałam coś ugotować i jakoś ciągle o tym zapominałam.
    Padło na kurczaka balti w sosie z cebuli, pomidorów, jogurtu i całego mnóstwa aromatycznych przypraw. W trakcie gotowania po domu roznosił się tak apetyczny zapach, że mąż i dzieciaki prawie weszli do garnka, byleby szybciej doczekać obiadu ;).
    Do kurczaka upiekłam chlebki pita, z doskonałego przepisu bajaderki. Posłużyły nam jako sztućce do wyjadania sosu z miseczek.
    Spróbujcie koniecznie, nie będziecie żałować!

    Kurczak balti
    Składniki na 4 porcje:
    1 kg kurczaka (w oryginale wszystkie jego części, u mnie tylko piersi)
    3 łyżki oleju do smażenia
    3 średnie cebule pokrojone w piórka
    3 średnie pomidory pokrojone w półplasterki
    1/2 łyżeczki cynamonu
    2 strączki kardamonu
    4 ziarna pieprzu
    1/2 łyżeczki kuminu (kminu rzymskiego)
    1 łyżeczka świeżego, startego imbiru
    1 ząbek czosnku (startego)
    1 łyżeczka garam masala
    1 łyżeczka chili w proszku (lub mniej jeśli nie lubicie bardzo pikantnych dań)
    1 łyżeczka soli
    2 łyżki jogurtu naturalnego
    4 łyżki soku z cytryny
    świeża kolendra do dekoracji

    Sposób przygotowania:
    Na głębokiej patelni balti lub w woku rozgrzać olej. Podsmażyć cebulę, aż stanie się złota. Dodać pomidory, wymieszać. Wsypać cynamon, kardamon, pieprz, kmin, imbir, czosnek, garam masala, chili oraz sól. Smażyć przez 3-5 minut, cały czas mieszając. Dodać kurczaka pokrojonego w kostkę. Posmażyć całość do czasu, aż przyprawy zaczną się przypiekać, ale nie za długo, by kurczak nie był suchy. Dodać jogurt i dokładnie wymieszać. Dusić pod przykryciem, na małym ogniu przez ok. 15 minut, co jakiś czas mieszając. Na końcu dodać sok z cytryny. Udekorować kolendrą.
    Smacznego!


    Chlebki pita
    Składniki:
    1 i 1/4 szklanki letniej wody
    3 łyżki oliwy
    1 łyżka cukru
    1 łyżeczka soli
    3 szklanki maki
    2 łyżeczki suchych drożdży

    Sposób przygotowania:
    Drożdże wsypać do letniej wody i odstawić na 5 minut. Mąkę wsypać do dużej miski, dodać wszystkie pozostałe składniki, wyrobić miękkie, elastyczne ciasto. Najlepiej zrobić to mikserem z hakami, gdyż ciasto może się nieco kleić. Ciasto przykryć i odstawić do wyrośnięcia na co najmniej 1 godzinę.
    Przełożyć na stolnicę i podzielić na 8 równych części. Każdą uformować w kulę i rozwałkować. Układać na wyłożonej papierem do pieczenia desce, przykryć i odstawić na 20-30 minut.Wyrośnięte pity posmarować lekko oliwą.
    Piekarnik nagrzać do 260 stopni, wraz z blachą do pieczenia. Na gorącą blachę zsunąć chlebki wraz z papierem do pieczenia. Piec przez 8-10 minut. Upieczone pity powinny być mocno napuszone, z pustym środkiem. Nie muszą się zrumienić.


    Wyliczenia:
    chlebki pita ok. 2,4 zł
    kurczak 14 zł
    cebula 0,99 zł
    pomidory 3 zł
    jogurt 0,37 zł
    olej i przyprawy ok. 3 zł
    cytryna 0,7 zł

    Koszt całego dania: 24,46 zł
    Porcja: 6,12 zł

    Przepis na kurczaka balti pochodzi z książki: "Kuchnia indyjska najlepsze przepisy" wyd. Pubicat. Podaję go z moimi modyfikacjami.

    5

    Wyświetl komentarze




  3.  

    Z wielką dumą i radością chciałam Was dzisiaj zaprosić do czytania drugiego numeru magazynu Apetyt. Powstał on dzięki trzymiesięcznej, zespołowej pracy małopolskich blogerów kulinarnych.
    W magazynie znajdziecie ponad 100 przepisów na dania idealne na lato, a także kilka ciekawych artykułów, do czytanie w leniwe, wakacyjne wieczory (w tym również mój mały artykuł o wspomnieniach z dzieciństwa oraz przepisy na knedle ze szpinakiem, zupę krem z białych szparagów i lody poziomkowe).

    Po kliknięciu w zdjęcie okładki, będziecie mogli przeczytać magazyn. Zapraszam do lektury!


    3

    Wyświetl komentarze

  4. Curry, to potrawa, która często gości na naszym stole. Dzieci najbardziej lubią wersję z kurczakiem, mąż z owocami morza, a ja wegetariańską. Tym razem było po mojemu, czyli bez mięsnej wkładki, co nie znaczy, że mniej smacznie czy niezbyt sycąco.
    Bakłażanowym curry naprawdę można się najeść, szczególnie gdy poda się je z chlebem pita lub naan, albo z ryżem. Mój syn twierdzi, że najlepsze jest z ziemniakami, a córka pałaszuje je zawinięte w tortillę. Panuje pełna dowolność :)


    Wegetariańskie curry z bakłażana

    Składniki na 4 średnie porcje:

    1 spory bakłażan
    300 g dojrzałych pomidorów
    2 białe cebule
    2 ząbki czosnku
    1 puszka mleka kokosowego
    1 łyżka mieszanki przypraw tandoori masala
    1 łodyga trawy cytrynowej (można pominąć, jeśli nie macie)
    2-3 łyżki oliwy do smażenia
    sól do smaku


    Sposób przygotowania:

    Cebulę pokroić w piórka, czosnek przecisnąć przez praskę, całość podsmażyć na oliwie, do czasu aż cebula się zeszkli. Trzeba uważać, aby nie spalić czosnku, bo stanie się gorzki. Dodać pokrojonego w kostkę bakłażana i podsmażać jeszcze przez chwilę.
    Dodać obrane ze skórki, pokrojone w kostkę pomidory i mleko kokosowe, wrzucić trawę cytrynową, dusić na małym ogniu, do czasu aż bakłażan stanie się miękki. Przyprawić do smaku tandoori masala i solą, a jeśli lubicie ostre dania, można też dorzucić trochę świeżego chili. Gotować jeszcze przez kilka minut.
    Podawać na gorąco z chlebem pita, naan, ryżem, młodymi ziemniakami lub tortillą.
    Smacznego!

    Wyliczenia:
    bakłażan 2,3 zł
    pomidory 2 zł
    cebula 0,6 zł
    czosnek 0,5 zł
    mleko kokosowe 6,8 zł
    tandoori masala 1 zł
    trawa cytrynowa 0,7 zł
    oliwa, sól 0,5 zł

    Koszt całego dania: 14,4 zł
    Porcja 3,6 zł

    0

    Dodaj komentarz

  5. Mój dzisiejszy obiad był z gatunku tych posiłków, które powstają spontanicznie z tego co jest pod ręką.
    Po Świętach byliśmy tak przesyceni, że nikomu nie chciało się jechać na zakupy i lodówka zaczęła świecić pustkami. Znalazłam w niej dzisiaj tylko resztkę sera grana padano, niedopite po jakiejś kolacji białe wino i 2 samotne szalotki. Na szczęście w kuchennej szafce było jeszcze pół woreczka ryżu arborio i szafran, który kupiłam kiedyś przy okazji zakupów internetowych i zupełnie o nim zapomniałam. Powstało z tego klasyczne w smaku risotto, o pięknym żółtym kolorze i cudownym aromacie. Wszystkim nam bardzo smakowało.
    Polecam, nawet gdybyście po składniki, musieli jednak jechać do sklepu ;)


    Risotto z szafranem i serem grana padano

    Składniki na 4 porcje:

    400 g ryżu arborio
    800 ml bulionu warzywnego
    50 g sera grana padano
    2 małe szalotki (lub mała cebula)
    1 ząbek czosnku
    2 łyżki oliwy z oliwek
    1/2 szklanki białego wina (można pominąć, ale risotto nie będzie wtedy aż tak smaczne)
    1 łyżka masła
    szczypta szafranu (ok. 0,2 g)

    Sposób przygotowania:

    Szalotkę posiekać w drobną kostkę, czosnek przecisnąć przez praskę. Na głębokiej patelni rozgrzać oliwę i zeszklić posiekane składniki. Dodać ryż i cały czas mieszając podsmażać do momentu aż ryż stanie się szklisty (ok. 2-3 minuty). Wlać wino i mieszać aż cały alkohol wyparuje. Do risotto dolewać po chochelce bulionu i gotować mieszając do czasu wchłonięcia płynu przez ryż. Czynności powtarzać aż skończy nam się bulion. Ok. 5 minut przed końcem gotowania dodać szafran. Risotto powinno się gotować ok. 15-17 minut. Ryż nie może być rozgotowany, bo powstanie nam kleik zamiast apetycznego obiadu ;).
    Potrawę zdjąć z ognia, dodać masło i starty ser, dokładnie wymieszać. Jeśli trzeba doprawić solą i pieprzem (u mnie nie było takiej potrzeby). Podawać natychmiast.
    Smacznego!

    Wyliczenia:
    ryż 5 zł
    szafran 3 zł
    ser 3,5 zł
    szalotki 1 zł
    bulion 2,4 zł
    czosnek 0,3 zł
    oliwa 0,5 zł
    wino - gratis, bo zostało z kolacji i było prezentem :D

    Koszt całego dania: 15,70 zł
    Porcja: 3,93 zł

    8

    Wyświetl komentarze

  6.   

    Są takie dni, że zjadłabym coś dobrego, ale nie mam ochoty spędzać w kuchni zbyt wiele czasu. 

    Tym razem naszło mnie na "coś ostrego". Na szczęście mam w kuchni, na takie okazje kilka podstawowych składników, które w kilkanaście minut pozwalają przygotować pyszne danie. Wystarczy sos sojowy, sos ostrygowy, ocet ryżowy, trochę świeżego imbiru, chili i czosnek. Kiedy połączymy je z odrobiną warzyw i mięsem, powstanie nam pyszne danie, a my nie spędzimy w kuchni więcej niż 20 minut.


    Składniki na 2 duże porcje:
    200 g makaronu chow mein
    250 g piersi z kurczaka (1 średnia sztuka)
    1/2 papryczki chili (lub więcej jeśli lubicie bardzo ostre dania)
    1 marchewka
    1 cebula
    1 pęczek szczypiorku
    3-4 łyżki sosu sojowego
    1 łyżka sosu ostrygowego
    1 łyżka octu ryżowego
    2-3 cm imbiru
    2 ząbki czosnku
    2 grzyby mun
    kilka kropli oleju sezamowego (opcjonalnie)
    olej do smażenia

    Sposób przygotowania:
    Makaron ugotować według przepisu na opakowaniu, odcedzić. Mięso oczyścić i pokroić w kostkę. Wrzucić do miski, dodać 1 łyżkę oleju, 2 ząbki czosnku, starty na tarce, obrany imbir, 2 łyżki sosu sojowego oraz olej sezamowy, jeśli go używacie). Odstawić na kilka minut. W tym czasie grzyby włożyć do miseczki, zalać wrzątkiem. Marchewkę obrać i pokroić w słupki, cebulę w piórka, chili jak chcecie ;). Namoczone grzyby posiekać w paski. 
    W woku lub dużej patelni rozgrzać olej, podsmażyć zamarynowane mięso, dodać warzywa i grzyby, dusić przez chwilę. Doprawić sosem ostrygowym, octem ryżowym i sosem sojowym do smaku. Dodać ugotowany makaron, wymieszać.
    Podawać natychmiast, posypane posiekanym szczypiorkiem lub cebulką dymką.


    Wyliczenia:
    makaron chow mein 4,99 zł
    kurczak 3,50 zł
    chili ok. 0,55 zł
    marchewka 0,20 zł
    cebula 0,30 zł
    szczypiorek 1,19 zł
    sos sojowy ok. 1,50 zł
    sos ostrygowy 0,60 zł 
    ocet ryżowy 0,40 zł
    imbir 0,10 zł
    czosnek 0,30 zł 
    grzyby 0,20 zł

    Koszt całego dania: 13,83 zł
    Porcja 6,92 zł



    5

    Wyświetl komentarze


  7. Znacie dynię hokkaido? Jest nieco inna od tradycyjnych, wielkich dyń, dostępnych na prawie każdym straganie z warzywami. Ma charakterystyczny, sterczący do góry ogonek i ciemno pomarańczową barwę. Jest zdecydowanie twardsza od innych dyń i ma lekko orzechowy smak. Można ją jeść po obróbce termicznej, jak i na surowo, w formie sałatki. Według mnie jest to najsmaczniejsza odmiana tego warzywa.
    Tym razem przygotowałam z niej placki, które bardzo polecam.


    Składniki na 2 porcje:
    1 mała dynia hokkaido (ok. 500 g)
    1 mała cebula
    1 jajko
    2-3 łyżki mąki
    pieprz
    sól
    curry w proszku
    olej do smażenia
    Na sos:
    1 kubeczek jogurtu naturalnego
    3 ząbki czosnku
    pieprz
    sól

    Sposób przygotowania:
    Dynię obrać i zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Cebulę również obrać i zetrzeć na drobnej tarce. Do warzyw dodać jajko, mąkę i przyprawy do smaku, dokładnie wymieszać. Jeśli masa wydaje się za sucha, można dodać więcej jajka, jeśli jest zbyt lejąca, dodać mąki.
    Masę nakładać łyżką na rozgrzaną patelnię i formować zgrabne placuszki. Smażyć z obu stron do zrumienienia, odsączyć z nadmiaru tłuszczu, na papierowym ręczniku.
    Jogurt wymieszać z przeciśniętym przez praskę czosnkiem, doprawić do smaku solą i pieprzem. Powstałym sosem polać placki i natychmiast podawać.
    Smacznego!

    Wyliczenia:
    dynia 3 zł
    jajko 0,7 zł
    cebula 0,3 zł
    mąka, olej, przyprawy 1 zł
    jogurt 1,3 zł
    czosnek 0,9 zł

    Koszt całego dania: 7,2 zł
    Porcja: 3,6 zł

    3

    Wyświetl komentarze



  8. Zupa dyniowa z mlekiem kokosowym jest jedną moich ulubionych, w sezonie jesiennym. Rewelacyjnie rozgrzewa, więc jest idealna na chłodniejsze dni, a jej energetyczny kolor przywodzi na myśl minione już lato. 

    Jeśli dodacie do niej grzanki, z powodzeniem zastąpi cały obiad, bo syci naprawdę na długo.

    Polecam!


    Składniki:
    1 kg obranej dyni, pokrojonej w dwucentymetrową kostkę
    3 średnie ziemniaki
    1 cebula
    1 marchewka
    2 łyżki oleju do smażenia
    100 g wiórków kokosowych ekologicznych (lub puszka mleka kokosowego)
    50 g sera gruyère lub innego o zdecydowanym smaku
    1,5 łyżeczki przyprawy garam masala
    0,25 łyżeczki chili w proszku (opcjonalnie)
    1 łyżeczka soli
    pieprz

    Sposób przygotowania:
    Przygotować mleko kokosowe. Wiórki kokosowe wsypać do blendera, zalać 2 szklankami wrzącej wody, zmiksować i odstawić do wystygnięcia. Powstałą papkę przecisnąć przez gęste sito lub gazę. Mleko zlać do czystego naczynia. Można je przechowywać w lodówce przez 48 godzin lub zamrozić.
    Jeśli nie chce się Wam robić mleka kokosowego samodzielnie, możecie użyć tego z puszki, niestety zupa będzie wtedy droższa.

    Cebulę pokroić w drobną kostkę, zeszklić na 2 łyżkach oleju. Dodać pokrojoną dynię, obrane i pokrojone w kostkę ziemniaki i marchewkę. Całość zalać 1,5 litra wody i gotować pod przykryciem przez ok. 20 minut, aż wszystkie warzywa będą miękkie. Doprawić solą, garam masala, i pieprzem oraz chili, jeśli lubicie pikantniejsze potrawy. Dodać szklankę mleka kokosowego, zmiksować na krem. Spróbować i ewentualnie doprawić do smaku.

    Udekorować startym serem gruyère, parmezanem lub innym serem o zdecydowanym smaku. Można podawać z grzankami lub groszkiem ptysiowym.

    Smacznego!

    Wyliczenia:
    dynia 2 zł
    ziemniaki 0,50 zł
    marchewka 0,35 zł
    cebula 0,30 zł
    wiórki kokosowe ekologiczne 2 zł
    przyprawy ok. 0,50 zł
    ser gruyère (ok. 50 g.) 4 zł

    Koszt całego dania: 9,65 zł
    Porcja: 1,61 zł



    0

    Dodaj komentarz



  9. Tak, tak, wiem, że wieki mnie tu nie było, ale już się Wam tłumaczę. Niestety dość mocno chorowałam, co spowodowało tak duży spadek sił życiowych, że praktycznie nie wchodziłam do kuchni. Gotowanie odeszło na dalszy plan, a my żywiliśmy się w pobliskim barze mlecznym lub u Mamy ;).
    Na szczęście już jest lepiej, zaczynam wracać do świata żywych i energii mam zdecydowanie więcej niż wcześniej. Na tyle dużo, że w ostatnią sobotę postanowiłam przygotować dla Was przepis na typowy śląski obiad i przy wykrawaniu głąba z czerwonej kapusty, prawie ucięłam sobie lewego kciuka. Skończyło się na pogotowiu, kilku szwach i zwolnieniu lekarskim.
    Postanowiłam jednak nie dać się przeciwnościom losu i jedną ręką, przygotowałam dzisiaj jesienną wersję tarty, którą wrzuciłam jako ostatni wpis na bloga.
    Ta jest zdecydowanie bardziej sycąca, na kruchym cieście, ze sporym dodatkiem przepysznego sera gruyère.
    Mam nadzieję, że będzie Wam smakowała. My byliśmy zachwyceni!


    Składniki na 4 porcje:
    Kruche ciasto:
    150 g masła
    300 g mąki pszennej
    1 jajko
    1 łyżeczka soli
    ew. 1-2 łyżki zimnej wody
    Nadzienie:
    3 jajka
    200 g śmietany
    100 g sera gruyère
    1 łyżka mąki pszennej
    sól
    pieprz
    gałka muszkatołowa
    400 g mrożonego szpinaku w liściach
    1 duży ząbek czosnku

    Sposób przygotowania:
    Do robota kuchennego z nożami wrzucamy zimne masło, jajko, mąkę i sól, miksujemy do momentu aż ze składników utworzy się jednolita kula (ew. można dolać 1-2 łyżki wody, jeśli ciasto jest za suche). Jeśli nie mamy robota (i mamy sprawne obie ręce ;)) składniki wrzucamy do miski, siekamy nożem, a następnie szybko zagniatamy ciasto.
    Forujemy w kulę, zawijamy w folię i wstawiamy do lodówki na min. 30 min.
    Zamrożony szpinak podsmażamy na 1 łyżce dowolnego tłuszczu, do momentu aż wyparuje z niego większość wody. Dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek, solimy i pieprzymy do smaku. Podgrzewamy jeszcze przez chwilę i odstawiamy do lekkiego przestudzenia.
    W miseczce mieszamy jajka ze śmietaną, mąką i startym na tarce o drobnych oczkach serem. Solimy, pieprzymy i dodajemy gałkę muszkatołową do smaku.
    Ciasto wyjmujemy z lodówki, rozwałkowujemy na grubość ok. 3 mm i wykładamy nim formę do tarty o średnicy 25 cm. Na cieście równomiernie rozkładamy szpinak, zalewamy masą jajeczną.
    Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180ºC i pieczemy ok. 30 minut, do momentu aż brzegi tarty się zarumienią, a masa jajeczna się zetnie.
    Podajemy na gorąco lub na zimno.
    Smacznego!

    Wyliczenia:
    masło 3 zł
    mąka 0,5 zł
    jajka 2,8 zł
    śmietana 1,7 zł
    szpinak 2,5 zł
    ser 8 zł
    czosnek 0,3 zł
    przyprawy 0,5 zł

    Koszt całego dania: 19,3 zł
    Porcja: 4,82 zł

    2

    Wyświetl komentarze



  10. Ciasto francuskie często gości w mojej lodówce. Jest bardzo uniwersalne, bo pozwala na przygotowanie szybkiego obiadu, przekąski czy deseru. Tym razem wystąpiło jako podstawa tarty. Użyłam w niej mojego ostatniego odkrycia, czyli pomidorków daktylowych. Jeśli tylko znajdziecie je w sklepie, koniecznie spróbujcie, są pyszne! Malutkie, mięsiste, słodkie i idealne do zapiekania.

    W tarcie skomponowały  się idealnie z lekko ziemistym smakiem szpinaku i kremową, słoną fetą. Nam bardzo smakowało :).

    Polecam!


    Składniki na 4 duże porcje (lub 6 mniejszych):
    1 płat ciasta francuskiego ok. 300g (może być gotowe, ale zrobione samodzielnie, na maśle, jest duuużo lepsze)
    pęczek młodego, świeżego szpinaku
    1 duży ząbek czosnku lub 2 małe
    250 g pomidorków daktylowych (lub innych małych)
    1/2 kostki sera typu feta
    3 jajka
    200 ml śmietany
    sól
    pieprz
    gałka muszkatołowa (opcjonalnie)

    Sposób przygotowania:
    Ciasto rozwałkować na grubość 2-3 mm, wyłożyć nim blachę (wyłożoną papierem do pieczenia) o wymiarach 40x30cm. Szpinak dokładnie umyć, pokroić na niezbyt małe kawałki i podsmażyć na łyżce oleju, wraz z czosnkiem przeciśniętym przez praskę, delikatnie przestudzić. Ułożyć na cieście. Posypać pokruszonym serem feta.
    Jajka roztrzepać ze śmietaną, sporą szczyptą soli, pieprzu i gałki muszkatołowej, powstałą masą zalać przygotowany wcześniej placek. Pomidorki pokroić na połówki i równomiernie rozłożyć na tarcie.
    Wstawić do nagrzanego do 200C piekarnika i piec ok. 30 minut, do zrumienienia brzegów i ścięcia masy jajecznej.
    Smacznego!

    Wyliczenia:
    ciasto francuskie: 3,6 zł
    szpinak 2 zł
    czosnek 0,3 zł
    pomidorki 2 zł
    ser typu feta 1,6 zł
    jajka 2,10 zł
    śmietana 1,69 zł
    przyprawy 0,1 zł

    Koszt całego dania: 13,39 zł
    Porcja: 3,35 zł
    9

    Wyświetl komentarze

Subskrybuj
Subskrybuj
Wczytuję