Cześć kochani!

Witam was w kolejnym wpisie książkowym!

Jak dobrze wiecie ja jestem głosicielem hasła iż Książka Jest mądrym i pomysłowym towarzyszem każdego dnia!

Książki uczą, książki bawią, książki poszerzają horyzonty i pomagają w wychowaniu dzieci.

Odkąd zostałam mamą swoją miłość do książek staram się przekazywać moim dzieciom. Otaczam je książkami, czytam im, bawię się z nimi za pomocą książeczek i uczę ich czytać.

Każde z moich dzieci ma swoich ulubionych bohaterów i ulubione serie, ale bardzo lubimy sięgać również po nowości.

Nowościami w biblioteczce mojej młodszej córeczki są te właśnie dwie książki i jeżyku Franku.

 

 

 

„Jeżyk Franek sprząta zabawki”

„Jeżyk Franek mówi Dzień dobry”

Autorką książeczek jest Kasia Keller a zilustrowała je Natalia Berlik, zostały wydane nakładem Wydawnictwa Wilga.

Główny bohater tych opowieści to przedszkolak Franek, który lubi chodzić w dźinsowych ogrodniczkach i czerwonych trampkach. Jak każde dziecko ma swoje nastroje i upodobania, jest ciekawy świata i lubi spędzać czas z bliski mu osobami.

W pierwszej z opowieści Franek i inne dzieci zapominają posprzątać po sobie zabawki w przedszkolu, zostawiają je po prostu na podłodze tam gdzie się bawili. Następnęgo dnia są jednak zdziwieni tym co się stało. I teraz w tym miejscu książeczka aktywizuje małych czytelników by razem z Frankiem szukali rozwikłania tej sytuacji i by zastanowili się o co chodzi z tym całym sprzątaniem.

 

 

 

 

 

 

 

W drugiej z książek Franek przygląda się swoim porankom bo usłyszał, że można wstać lewą nogą no i potem to się dzieje. Przy okazji odkrywa jak jest z magicznymi słowami „Dzień dobry”.

Bardzo podoba nam się ta seria. Od razu widać, że jest nowoczesna a autorka bardzo świadoma osiągnięć nauki co do rozwoju dzieci i nowinek wychowawczych. Nie znajdziemy tu staromodnego moralizowania, za to bystrych dziecięcych bohaterów, którzy uwielbiają obserwować świat i pytać – mają też obok wspierających dorosłych, którzy kibicują ich ciekawości a nie podają rozwiązania na tacy i którzy zdają sobie sprawę z tego, że dzieci uczą się najwięcej podpatrując dorosłych.

Polecamy!