Uwielbiam wszelkie sałatki, ostatnio szczególnie z serem Burrata, którego stałam się chyba miłośniczką, jeśli można w ten sposób wystopniować sympatię do danego produktu. W planach mam jeszcze jego marynowanie, zapiekanie i oczywiście podanie na włoskiej, cienkiej pizzy lub foccaci. Nie mniej jednak w takiej formie, jako element sałatki, lubię go najbardziej. Po prostu trochę szkoda mi go poddawać obróbce termicznej, nie wiem jak się zachowa, zwyczajnie obawiam się, że mogłabym to cudo popsuć. Jednak do odważnych świat należy, więc zapewne niebawem spodziewajcie się wariacji z serem burrata w roli głównej. Natomiast teraz... coś lekkiego ;)

Składniki:
  • garść szpinaku 
  • 1/3 mango 
  • 1/4 awokado 
  • 1 suszony pomidor 
  • 4-5 orzechów włoskich 
  • 100 g ciemnych winogron 
  • 1 mały pieczony burak 
  • dressing: łyżka miodu, łyżka musztardy francuskiej, dwie łyżki soku z pomarańczy, łyżka oleju lnianego, szczypta soli i pieprzu 
Mango kroję w kostkę, awokado w paski, suszonego pomidora drobni w kostkę, orzechy włoskie siekam a winogrona kroję na pół, buraka w cienkie plastry. Składniki dressingu mieszam dokładnie, można również je zblendować na gładki dressing. Szpinak myję, osuszam i mieszam z pokrojonymi składnikami bądź układam je na talerzu razem z serem burrata, całość polewam dressingiem. 

Smacznego, Klaudia! :)





Brak komentarzy