Karkówka duszona w sosie własnym

przez Kardamonowy

Karkówka duszona w sosie własnym to jeden z prostszych przepisów na obiad. Serio. Na dodatek większość z Was prawdopodobnie musiałoby się zaopatrzyć jedynie w mięso. No chyba, że macie ochotę na trochę wypaśniejszą wersję, wersję z bulionem, to wiadomo. Do przepisu potrzebujemy jedynie cebuli, soli, pieprzu, mielonej papryki, majeranku, liści laurowych, ziela angielskiego, tłuszczu i wody. Ja do dzisiejszej wersji użyłam właśnie wody.
Spore znaczenie ma oczywiście porządnie przysmażenie mięsa, a także większa niż zwykle ilość cebuli. To nadaje ten pożądany smak, pamiętajcie o tym.
Pisałam Wam wcześniej, że coraz częściej mam ochotę na prostotę w kuchni. Chodzi za mną także kuchnia polska. I żeby nie być gołosłowną – w najbliższych dniach gotuję pierogi z mięsem i ruskie, żur śląski (no dobra, My go gotuje), będzie chałka, zjemy bigos. Raczej nie będzie biegania z aparatem, bo większość z tych potraw mam już na blogu. Robię sobie weekend bez kardamonowania. Chociaż znając życie znowu trochę namieszam i jednak aparat wezmę w obroty.
Wracając jednak do posta. Karkówka duszona w sosie własnym wyszła dokładnie taka jak trzeba. Niesamowicie smaczna, krucha. W połączeniu z tłuczonymi ziemniakami i sałatką z buraków powstała czysta poezja. Jedną porcję zjadłam z surówką z białej kapusty i z kaszą gryczaną i była tak samo pyszna.
Jeżeli więc nie macie pomysłu na najbliższy obiad polecam Wam karkówkę, która robi się właściwie sama. Trzeba jedynie od czasu do czasu podlewać ją niewielką ilością wody, bo część z niej na pewno trochę odparuje. A, i dziś wyjątkowo sosu nie zagęszczałam mąką. Odparowałam taką ilość wody, że finalnie wyszedł sos o fajnej konsystencji (myślę, że pomogła tutaj też spora ilość cebuli).
Smacznego.


Składniki:
4 plastry karkówki (około 600 g)
2 większe cebule
płaska łyżeczka słodkiej mielonej papryki
3 ziarna ziela angielskiego
2 małe liście laurowe
1 łyżka suszonego majeranku
500 ml wody lub bulionu (lub więcej)
sól
pieprz
olej rzepakowy

Zacznę może od tego, że to tego przepisu polecam użyć szerokiej patelni. Takiej, w której na płasko zmieszczą się 4 plastry mięsa i które będą się dusić obok siebie, przykryte odpowiednią ilością wody.
Karkówkę doprawiamy z obu stron solą i świeżo mielonym pieprzem, odstawiamy na parę minut.
Plastry mięsa wrzucamy na rozgrzany tłuszcz i obsmażamy na dość mocnym ogniu z obu stron na brązowy kolor, po usmażeniu odkładamy na talerz. Na tej samej patelni smażymy na złoty kolor, pokrojone w cienkie pióra cebule, pod koniec smażenia wsypujemy paprykę, mieszamy, smażymy jakieś 20 sekund. Po tym czasie do cebuli dorzucamy mięso, liście laurowe, ziele angielskie i wlewamy wodę.
Patelnię przykrywamy pokrywką, mięso gotujemy na wolnym ogniu około 1-1,5 h (mięso musi się rozpadać). Pamiętajcie o uzupełnianiu wody. Pod koniec doprawiamy jeszcze solą i pieprzem, jeżeli jest potrzeba.
I tak jak pisałam Wam we wstępie, tym razem nie zagęszczałam sosu mąką, tylko odpowiednio go odparowałam.

Podobne przepisy:
Karkówka pieczona z papryką i pieczarkami
Karkówka duszona w sosie cebulowym
Bitki z indyka z marchewką i koperkiem
Schab gotowany z suszonymi pomidorami
Schab pieczony w soku jabłkowym
Karkówka pieczona w ketchupie i cebuli
Schab w sosie własnym z dodatkiem śliwek

Komentarze

* Wstawiając komentarz zezwalasz na użycie Twoich danych osobowych w celu jego publikacji na stronie. Twój e-mail nie będzie widoczny.

Zobacz również

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgoda Polityka prywatności

Polityka prywatności